Przeskocz do treści

360⁰ dookoła Gliwic

15 Maj 2010
by

Tak to wyglądało bardzo sympatycznie od strony pana kamerzysty który filmował najfajniejsze punkty programu. Z naszej strony było trochę bardziej ostro, ale ogólne podsumowanie oprócz mojego bólu rzepki jest na plus. Baaardzo ciekawe przeżycie, można powiedzieć, że niezapomniane. Takie pokonywanie swoich małych granic wytrzymałości, uważam, że potrzebne do pełni samozadowolenia ;)

Parę zdjęć, na pamiątkę.

Wieża kościoła Wszystkich Świętych dobiła nasze czworogłowe, ale warto było tam pędzić, by przez ułamek sekundy popodziwiać panoramę naszego pięknego miasta. Polecam bardzo.

4 komentarzy leave one →
  1. Anonim permalink
    15 Maj 2010 13:45

    Gratulacje z okazji ukończenia tej “ścieżki tortur”- pozazdrościć kondycji.
    M-a i W-k

  2. Dosiex permalink
    15 Maj 2010 21:37

    Kurde:D Czadowo.
    Zapomniałam, że pisałaś mi o tym w kwietniu. Za rok też będę :)

  3. ma-ma permalink
    10 Czerwiec 2010 21:32

    Niezla jazda !!!!!!

  4. ma-ma permalink
    10 Czerwiec 2010 21:42

    Tylko propagowac tego typu imprezy,fajnie zdiecia, super pamiatka

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.