
Będę monotematyczna, ale cóż. Jest jesień więc chodzimy z mężem (!) i psem na jesienne spacerki, coby potwora wymęczyć trochę (psa). Póki co jestem wielką fanką i miłośniczką mojego kundla(!), więc namiętnie robię mu (jej) zdjęcia, co sprawia mi wielką frajdę
:D Niestety piękno jesieni ciut przygasło, ale trudno. My jesteśmy niezmordowani.
Tydzien temu na roleczkach, 7 km dla poprawy kondycji swojej i psa. Szkoda, ze teraz juz zimno to ciezko bedzie sie wybrac..

Coponiektórzy chcieli zobaczyć mój dyplom (mama) więc udokumentowuję zakończenie mojej edukacji wpisem i zdjęciem dyplomu.
(zasiliłam rzesze bezrobotnych magistrów:)
(zdjecia nie ma, gdyz sie przerazilam ta hiena internetowa ..)
na www.separtysci.com ukazala sie pierwsza czesc naszych zdjątek, wiec je tu przenioslam do nas na strone
sa sliczne !







Joł wróciliśmy z wakacji, było świetnie, szczególnie ja odpocząłem. Raczej w to samo miejsce się już nie wybieram , tzn na pewno nie. Co do rzeczy ważnych to za 10 minut się żenie. Niesamowite
zapraszam na siostrzaną stronkę www.19092009.pl no i 19/09 o 14:00 na mszę
Wakacje z psem sa calkiem fajne. Chyba ze pies ma niecale 5 miesiecy i rozwala go energia .. ale nawet wtedy hest fajnie. Trzeba tylko uwazac, zeby przy okazji szalenczego pedu do wody nie wyrwal ci reki wraz ze smycza, zeby nie staranowal bawiacego sie na brzegu dziecka. Jak wytoczy sie z wody zawsze moze sie otrzepac obok jakiejs opalajacej sie pani lub z radosci wskoczyc ubloconymi lapkami na jej snieznobiala, letnia sukienke .. Gdy po 3 godzinach ganiania z psem i rzucania jej aportow przywiazesz ja na moment do drzewka w cieniu aby troche odsapnac i poczuc ze tez masz wakacje, piesek moze ewentualnie zaczac piszczec i wyc no bo w koncu jeszcze sie nie wybawil .. Calkiem fajnie jest jak wieczorkiem idziesz jeszcze raz nad jeziorko, zeby piesek zazyl wieczornego kąpanka i naiwnie myslisz ze na plazy juz nie ma ludzi bo w koncu jest po 21 .. otoz mylisz sie bo jest cala banda chlopakow grajacych w pilke a psina przeciez uwielbia ludzi nie mowiac juz o uciekajacej pilce .. szał .. i juz ma ja w wodzie jeeeee. Wskakujesz do wody zeby oddac nieswoja pilke wlascicielom. Az tu nagle z nienacka pojawia sie inny piesek ze swoia pańcia i pańciem. I jak fajnie, ze mozna pobiec za jego pilka do wody i ja wyaportowac zabierajac mu i jego wlascicielom przyjemnosc. Aha mozna jeszcze skonsumowac wszelakie resztki ciastek, chrupek, chleba pozostawione na plazy – po co mialy by sie zmarnowac ? Aaaa i jeszcze mozna wygrzebac z zarosli niewysiedziane jajko jakiegos ptaka i usilowac je zjesc. I tak sie nie wyklulo w koncu.. hyh Niniejszym nasze pierwsze wakacje z Ami poki co uwazam za udane
:D
kilka fotek:








